poniedziałek, 15 maja 2017

MONSTA X - Ginekolog



Ty x Wonho


   Stres. Dużo stresu. I jeszcze więcej go jest kiedy musisz iść do ginekologa. Od zawsze bałaś się wizyt w jego gabinecie. Czy to kobieta, czy mężczyzna miał akurat dyżur w twojej przychodni było dla ciebie obojętne. I tak boisz się tego miejsca. Było ono dla ciebie straszne. Już dentysta był lepszy.
   Tydzień temu matka zapisała cię na wizytę. Była ustalona na jutrzejsze popołudnie, a ty już siedziałaś jak na szpilkach i obawiałas się najgorszego. Tym najgorszym był jakiś guz albo coś podobnego w okolicach miednicy. No może stosunek z panem ginekologiem też nie jest najlepszy, ale guz gorszy.
   Siedząc w saloniezastanawiałaś się kto będzie jutro przyjmował. Pani Kang czy też może ten stary pierdziel pan No, który w swoim życiu widział już chyba każdą pizde.
  -____- zaczął Hoseok, twój chłopak, który od jakiegoś czasu wpatrywał się w ciebie, a nie w telewizor -Przestań tak dramatyzować. Masz 23 lata kobieto. To tylko wizyta kontrolna.
  -No właśnie Wonho, tylko wizyta kontrolna. A jeśli okaże się, że na moim jajniku lub jajnikach leży sobie jakiś guz, albo ten guz jest jakiś złośliwy i może doprowadzić do raka. A co jeśli jestem bezpłodna?!
  -Wiesz co - złapał za twoją rękę i wymusił byś popatrzyła w jego oczy
  -Co.
  -Mówisz to samo przed każdą kontrolą i jakoś nigdy nic ci nie wyszło takiego - zaśmiał się puszczając twoją rękę 
   Otworzyłaś buzię żeby coś powiedzieć, ale nie wiedziałaś dokładnie co mu takiego powiedzieć. Wonho miał rację. Zawsze kiedy miałaś iść do ginekologa, nawet po kolejną receptę na leki antykoncepcyjne, strasznie dramatyzowałaś. Może to dlatego, że kiedyś razem ze starszą siostrą oglądałyście film o ginekologach i każda babka, która do nich przychodziła miała jakiegoś guza. Było to oczywiście nakręcone gdzieś w Stanach, ale ciebie tak to wystraszyło, że boisz się za każdym razem kiedy idziesz do przychodni.
  -Mogę pójść z tobą jak tak bardzo się boisz - odparł Hoseok
  -Żebym jeszcze bardziej dramatyzowała? Co to to nie.
  -Nie to nie. Chciałem tylko pomóc.
   Chłopak wrócił do oglądania jakiegoś nieważnego dla ciebie meczu koszykówki. Wstałaś z kanapy i poszłaś do sypialni. Z szafeczki nocnej wzięłaś swój telefon i wybrałaś numer do swojej starszej siostry. Wolałaś by to ona poszła właśnie z tobą, a nie Wonho. Niestety dziewczyna miała jutro ważne spotkanie w swojej firmie o tej samej godzinie co ty lekarza. No nic, musisz sobie jakoś poradzić sama.

  **

   Po godzinie 22 położyłaś się do łóżka. Chwilę później dołączył do ciebie Hoseok. Wierciłaś się po materacu zdenerwowana jutrzejszą wizytą u ginekologa.
  -Możesz przestać? - Wonho bardziej rozkazał niż się spytał -Chciałbym pójść spać.
  -Ale nie mogę. Za bardzo się denerwuje no. A co jeśli...
  -Nie będziesz mała żadnych guzów. Jesteś zdrowa i nic ci nie zagraża. A jutro idziesz tylko po to by przepisali ci nowe tabletki, bo po tych co masz teraz masz nudności. To nic złego.
  -Ty nigdy nie byłeś u ginekologa i nie będziesz.
  -No nie, ale jakbym był na twoim miejscu to bym się nie bał.
  -Niestety nie jesteś mną, a ja sram w gacie jak przed każdą wizytą.
  -Kobieto przestań! - Wonho jak na zawołanie znalazł się dokładnie nad tobą. Chwilę popatrzył w twoje oczy po czym cię namiętnie pocałował.
   Od razu oddałaś jego całusy. Chyba tego było ci trzeba, bo zapomniałaś o jutrzejszej wizycie u ginekologa. Chwilę później wasze role się odwróciły i to ty byłaś na górze. Czułaś jak twoje pożądanie zaczyna wzrastać. Zdjęłaś z chłopaka jego koszulkę. Wasze pocałunki zamieniły się w bardziej łapczywe.
   Kiedy ty zaczęłaś zdejmować swoją koszulkę od piżamy, Wonho nagle zrzucił cię z siebie i jak gdyby nigdy nic wstał z łóżka. Spojrzałaś na niego i kompletnie nie wiedziałaś co się dzieje.
  -Jutro idziesz do ginekologa. Nie możesz uprawiać teraz ze mną seksu. - powiedział lekko rozbawiony
  -Żartujesz sobie teraz ze mnie?!
  -Nie. Ja jestem całkowicie poważny. Nie możesz odbywać jakiegokolwiek stosunki na mniej więcej dwie doby przed wizytą u lekarza i nie możesz sama sobie robić dobrze. Tak mówi Internet, a ja się go akurat dzisiaj posłucham. - chłopak dalej się śmiał, a ty sztyletowałaś go wzrokiem -Idę spać do salonu.
   Hoseok otworzył drzwi od waszej sypialni. Już zdążył z niej wyjść i pójść do wymienionego pokoju, ale za chwilę wrócił.
  -Jak jutro w ogóle nie będziesz mi marudzić i będziesz grzeczna u lekarza to dostaniesz po nim taki wycisk, że przez kolejny tydzień nie będziesz mogła normalnie wysiedzieć. - uśmiechnął się jeszcze niczym psychopata i wyszedł ponownie z sypialni -Dobranoc!


~~*~~*~~*~~

   Bomi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz