ty x Yunhyeong z iKON
Na przesłuchania przychodzili różni uczniowie, jedni z talentem zapierającym dech w piersiach, inni tak po prostu żeby wyrwać się z lekcji.
Kolejny casting, znowu to samo. I tak codziennie. Przez tydzień. Na każdej długiej przerwie.
- Imię?
- Song Yunhyeong.
- Klasa?
- 3a.
- Co nam zaprezentujesz?
- Będę jojował. - rzucił chłopak zimnym tonem bez emocji.
Pozostali jurorzy zaśmiali się cicho pod nosem.
Potem rozbrzmiała muzyka a jego twarz przybrała wyraz skupionej. Zaczął swój pokaz.
Był świetny w tym co robił, każdy ruch wykonywał starannie, płynnie i po prostu pięknie. Triki które pokazywał nam fascynowały z każdym kolejnym.
Nikt nie przypuszczał, że jojo może być wykorzystywane do takich celów. Pierwszy raz od czasu, kiedy przystąpiłaś do komisji pokazał sie TAKI talent. Skupiłaś się na twarzy chłopaka. Jego skupione rysy twarzy czyniły go jeszcze bardziej atrakcyjnym. Jego lśniące włosy tylko lekko podskakiwały z każdym gwałtowniejszym ruchem.
Był dziełem sztuki. Uśmiechałaś się tylko pod nosem, już wiedziałaś, kto wygra tą edycje.
Jednoznacznie przyjęli go od razu do finału.
Po skończonym występie obdarował ciepłym uśmiechem i szybko uciekł ze sceny.
Długo potem myślałaś o jego pięknych rysach twarzy i tych dokładnych ruchach. Chciałabyś umieć tak jak on, posiadać taki niespotykany dotąd talent. Poznać jego techniki i przede wszystkim - poznać jego.
Nie przypuszczałaś, że kiedykolwiek się zakochasz od samego patrzenia, a jednak. Stało się.
Myślenie o chłopaku zabierało ci całe dnie, a nawet czasami noce. Zastanawiałaś się co robi, co je, czy trenuje i co robi po szkole. Nie widywałaś go często na przerwach na szkolnych korytarzach.
Długo szukałaś w internecie ciekawostek na temat jego pasji.
Finał zbliżał się wielkimi krokami.
Dzisiejszego dnia rozwieszałaś plakaty z kompletnymi informacjami gdzie i kiedy kiedy nagle ktoś szturchnął cię w ramie.
Niechętnie odwróciłaś się i zobaczyłaś jego.
Uśmiechał się tak samo ciepło tak tamtego dnia, chyba się zarumieniłaś.
- Cześć. - rzucił krótko
- Cześć. - odpowiedziałaś
- Mogę ci zająć chwilę?
- Jasne.
- Masz może czas dzisiaj?
Co, co on gadał? Nie, to dla ciebie było niemożliwe.
- Raczej tak...a co? - zająkałaś się
- Widziałem jak mnie obserwowałaś wtedy, mam wrażenie, że chciałabyś się trochę nauczyć. Mam racje?
Pokiwałaś tylko twierdząco głową i spaliłaś jeszcze większego buraka. Aż tak to było widać, aish.
- Więc czekaj na mnie po lekcjach przed szkołą. - uśmiechnął się lekko
Odwzajemniłaś uśmiech.
- A, i potraktuj to jako randkę - puścił ci oczko i po chwili odszedł, zostawiając ciebie czerwoną na środku szkolnego korytarza.
- Aish, dlaczego po lekcjach? A chciałam się ładnie ubrać... - pomyślałaś tylko.
\\\\\
Ravi.
takie krótkie coś dla mojego ukochanego Hongbina~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz