sobota, 6 sierpnia 2016

BTS - Chciałem żebyś zapamiętała chociaż nasz pocałunek...

Ty x Taehyung

Pierwszy dzień szkoły już jutro. Miałaś nadzieje, że wszystko co potrzebne na pierwsze w tym roku lekcje masz naszykowane. Była już dość późna godzina. Przebrałaś sie w piżamę i weszłaś do łóżka.
 -Ciekawe w jakiej klasie będzie Taehyung. - zaczęłaś się zastanawiać 
  Taehyung to twój najlepszy przyjaciel od pierwszej gimnazjum. Większość ludzi mówiła na niego V. Nigdy nie wiedziałaś dlaczego akurat tak, ale też cię to za bardzo nie interesowało. Obydwoje wybraliście to samo liceum. Tyle, że nikt nie wiedział w jakiej klasie będzie. To się okaże jutro.
  Nagle pod twoją poduszką zawibrował twój telefon. Popatrzyłaś na wyświetlacz trochę zaspanym wzrokiem. Taehyung.
 -Co chcesz? - spytałaś go odbierając telefon
 -Spakowałaś piórnik? - odpowiedział pytaniem
 -Tak. Chyba tak.
  Wstałaś z łóżka i popatrzyłaś w swoją torbę.
 -Tak spakowałam.
 -To dobrze. Słodkich snów.
  Rozłączył się. Był on dość troskliwy, zawsze przypominał ci o różnych rzeczach i błachostkach, o których mogłaś zapomnieć. Wróciłaś do łóżka. Zdążyłaś zasnąć, kiedy twój telefon znowu zaczął wibrować.
 -Tak? - zaspana odebrałaś go
 -A wyprałaś i naszykowałaś mundurek?
 -Tak Tae. Wisi na drzwiach pokoju.
 -No ok. Dobranoc.
  Znowu się rozłączył. Przecież nie jestem taka głupia, nie zapomnę najważnejszej rzeczy do szkoły, mundurka. Już po raz trzeci odłożyłaś telefon pod swoją poduszkę. Następnym razem kiedy zadzwoni nie odbierzesz. Wolisz się wyspać na pierwszy dzień szkoły.
  Wibracje pod poduszką. Taehyung znowu dzwoni. Ciekawe co tym razem mu się urodziło co mogłabyś zapomnieć.
 -Co znowu chcesz? - powiedziałaś odbierając ten telefon. Jednak to zrobiłaś.
 -Nastawiłaś dobrze budzik?
 -Tak Taehyung, nastawiłam. Teraz dobranoc, chce być wyspana na jutro.
 -Dobranoc.
  Tym razem ty rozłączyłaś się pierwsza. Położyłaś telefon na podłodze żeby ci nie przeszkadzał i poszłaś dalej spać.
  Następnego dnia całkowicie zaspana poszłaś do szkoły. Troszkę zaspałaś bo nie mogłaś się obudzić. Tae z dobre 20 razy jeszcze do ciebie dzwonił w nocy i przypominał o różnych rzeczach. To było takie wnerwiające, a ty za każdym razem odbierałaś ten telefon. Jakbyś nie mogła go zignorować, ale nie, ty wolałaś odebrać.
  Podeszłaś pod budynek swojej nowej szkoły. Liceum, nowi koledzy, nowi nauczyciele, inna nauka niż do tej pory. Tobie to pasowało. Lubiłaś się uczyć i ze wszystkiego zazwyczaj miałaś dobre oceny, w porównaniu do V miałaś aż za dobre oceny bo on nie umiał nic. Fajnie by jeszcze było gdybyś była w jednej klasie z Taehyungiem. Żaden uczeń nie wiedział z jakimi osobami znajdzie się w jednej klasie ani jaki będzie wychowawca. Wszyscy dowiedzą się dopiero pod drzwiami szkoły gdzie były powywieszane kartki z nazwiskami. Nawet wczoraj na apelu nikt nie raczył was o tym poinformować, bo taka tradycja szkoły.
 -____! - usłyszałaś krzyk Taehyunga
  Odwróciłaś się w jego stronę. Biegł.
 -Cześć Tae! - odkrzyknęłaś do niego
  Gdy do ciebie przybiegł, od razu poszliście pod drzwi szkoły zobaczyć w której klasie jesteście. Okazało się, że i ty i V jesteście w klasie 1A, czyli razem. No i super! Waszą wychowawczynią została pani od biologii. No i jeszcze lepiej. Uwielbiałaś biologię. Nie to co Tae, który unikał jej wielkim łukiem.
 -____ - zaczął twój przyjaciel. Ty tylko na niego popatrzyłaś zaspana -Dlaczego taka jesteś?
 -Jaka jestem? - dopytałaś
 -Taka niemrawa...
 -Jakbyś do mnie tak nie dzwonił w nocy, to bym taka nie była.
 -No nie moja wina, że o wszystkim zapominasz.
 -Dobra, już cicho bądź. Chodźmy do naszej klasy.
  Przyspieszyłaś kroku i podążyłaś do wyznaczonej sali, gdzie miały zacząć się wasze pierwsze zajęcia. Taehyung oczywiście poszedł za tobą.
  Pierwsze kilka tygodni było całkiem przyjemne. Poznałaś nowe koleżanki, a V nowych kolegów. Jednego dnia poszłaś ze swoim najlepszym przyjacielem do sklepu obok szkoły, bo u was był jedynie automat z kawą i niczym więcej. Pół klasy złożyło u was zamówienia co do zakupów. Dali wam pieniądze i poszliście. W sklepie kupiliście wszystko co potrzebne i wróciliście z powrotem do szkoły.
 -Co tu tak cicho? - zapytał V gdy szliście korytarzem
 -Wydaje mi się, że jest przerwa obiadowa i wszyscy są w klasach. - odpowiedziałaś mu
  Chłopak tylko się na ciebie spojrzał i uśmiechnął. Cały korytarz był pusty, żadnej żywej duszy.
 -Chodź pójdziemy tam! - nagle krzyknął
  Tae pokazał na hol, w którym jeszcze nie byliście. Różnił się od reszty, był większy, ale posiadał mniej sal. Większość klas była otwarta, a w nich siedzieli starsi uczniowie. Tylko jedna z nich była całkowicie pusta. Stały w niej jedynie ławki, krzesła i biurko. Okna były otwarte, a przez nie do środka wpadały liście wiśni rosnących przed szkołą.
  V pociągnął ciebie za rękę i weszliście do środka.
 -To jest chyba ta klasa co mają ją zamknąć. - oznajmił
 -Dlaczego niby? - zapytałaś go
 -Ostatnie klasy niedługo będą kończyć tą szkołę, a ten korytarz jest tylko dla klas końcowych. Podobno mają go remontować, dlatego ta klasa będzie zamknięta.
 -To czemu w niej jesteśmy, skoro ma być zamknięta?
 -Nie wiem.
  Nastała cisza. Zaczęłaś się zastanawiać nad tym dlaczego ta klasa nie jest już zamknięta. Może będą ławki dzisiaj wynosić? Może zapomnieli zamknąć? A co jeśli nauczyciele was tu znajdą? Nie powinniście tu być. 
 -Tae, może już stąd pójdzie...
  Nagle V cię pocałował. Chwilkę... Dlaczego on to zrobił?
 -Coś mówiłaś? - zapytał kiedy się od ciebie odsunął
 -Dla-dlaczego to zrobiłeś?
 -No.. No.. No bo chciałem żebyś zapamiętała chociaż nasz pocałunek.
 -Że co? Nie rozumiem.
 -Chciałem to zrobić już wcześniej, ale nie zapamiętałabyś tego, więc musiałem znaleźć takie miejsce, które ty zapamietasz. A raczej to byś zapamiętała.
 -Taehyung~ gdybyś pocałował mnie wcześniej, nawet w głupim parku to i tak bym to zapamiętała.
 -A jaką mam pewność? Przecież ty zapominasz o wszystkim.
 -Nie wiem, ale to bym zapamiętała. - uśmiechnęłaś się do niego.
  Chłopak odwzajemnił uśmiech i się do ciebie przytulił. Tego dnia na pewno nie zapomnisz.

~~*~~*~~
Bomi

Tak wiem, że są wakacje, ale nie ma czasu na pisanie, tym bardziej jak musisz mieszkać w lesie, bo jesteś na obozie xd Zostawiam wam ten scenariusz, który został napisany z nudów na przerwach miedzy jedną robotą na tym obozie a drugą :)

2 komentarze:

  1. Uroczy, luźny scenariusz. Bardzo mi się podoba ^^
    Pozdrawiam cieplutko~

    OdpowiedzUsuń
  2. O mój Boziu, jakie to słodkie ♥ Chyba za bardzo się rozmarzyłam podczas czytania XD
    Świetna praca ;)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń