niedziela, 14 lutego 2016

Luhan - Razem już na zawsze



*Starożytne Chiny*
  ____, najmłodsze dziecko rodziny Han, wysoko postawionej w hierarchii, mieszkającej na wsi kilkadziesiąt kilometrów od Szanghaju. Była ona niestety jedyną córką. Musiała żyć z ośmiorgiem braci pod jednym dachem. O ile nie wyjechali do szkoły podjąć się nauki. No właśnie, szkoła i nauka. Te dwie rzeczy były najbardziej pożądane przez ____, ale przez to, że była kobietą nie mogła się uczyć. Nauka była tylko dla mężczyzn. Dlatego też ____ próbowała sama się czegoś nauczyć na własną rękę. Średnio jej to wychodziło.
  Pewnego dnia przed rekrutacją do szkoły w Szanghaju, ____ wymyśliła plan. Pojechała razem ze swoim o rok starszym bratem do Szanghaju, przebrana za chłopaka. Tylko Zhu wiedział o tym, że ____ się przebiera by dostać się do szkoły.
  Z jej poziomem wykształcenia (niskie) została przyjęta jako Juno Han. Bardzo szybko się zaklimatyzowała w nowej szkole. Podobało jej się tutaj. Od zawsze o tym marzyła, a teraz jej marzenie się spełniło. Po kilku dniach szkoły i pierwszych nauk, ____ poznała nowego kolegę. Był to nijaki Luhan. Chłopak niskiego stanu, o wiele niższego niż ____. Obydwoje się zaprzyjaźnili. To była przyjaźń na całe życie.
-Luhan. - powiedziała ____ odpoczywając pewnego weekendu na polanie niedaleko szkoły
-Tak?
-Przysięgnij mi, że już zawsze będziemy się przyjaźnić.
-Przysięgam. Od naszego pierwszego spotkania do końca tego świata. Razem Juno i Luhan. Dwaj przyjaciele. Na zawsze będą się przyjaźnić. No właśnie. 'Juno i Luhan'. Luhan nie wiedział, że ____ to dziewczyna. Był przekonany, że to chłopak. Ona nie miała na razie zamiaru mu wyjawiać jej płci. Tak było dobrze, do czasu. ____ zaczęła czuć do Luhana coś więcej niż tylko przyjaźń. Gdy tylko go widziała, serce jej przyspieszało i waliło jak oszalałe tak jakby miało zaraz wypaść z jej piersi. Zakochała się w nim i to do szaleństwa. Jak tylko się widziała ze swoim przyjacielem bardzo chciała mu powiedzieć kim tak na prawdę jest. Lecz nigdy nie miała na to odwagi albo bała się, że Luhan ją zostawi i nie będzie chciał jej znać.
  Pod koniec roku szkolnego ____ wymyśliła plan, lepszy niż ten z pójściem do szkoły przebrana za chłopaka. Plan polegał na tym, że zaprosi do siebie Luhana podczas wakacji i wtedy mu powie kim tak na prawdę jest. Gdy ____ jako Juno przechadzała się po dziedzińcu uczelni, spotkała Lu. Podeszła do niego i zaczęli rozmawiać.
 -Luhan. - zaczęła ____ po kilkunastu minutach luźnej rozmowy
 -Tak?
 -Szukasz może żony?
 -Cóż to za pytanie? Oczywiście, że szukam jak każdy mężczyzna. 
 -Chyba mam idealną kandydatkę dla ciebie.
 -A kto to, jeżeli mogę spytać?
 -To... To moja siostra ____. Bardzo piękna kobieta i na pewno będzie chciała ciebie poznać. - skłamała. Oczywiście, że chodzi tu o nią, a nie o jakąś siostrę.
 -Z chęcią ja poznam. Tylko kiedy?
 -Przyjedź do mojego dworu w wakacje.
 -Dobrze. Przyjadę.
  Miesiąc później ____ dostała list od Luhana z powiadomieniem, że jest już on w drodze do niej by poznać jej siostrę, to znaczy ją. Nie mogła się doczekać jego przyjazdu. Czekała dnie i noce by tylko go zobaczyć. Jednego dnia pod dwór rodziny Han podjechał wóz. Z niego wysiadł nie kto inny jak Luhan. ____ pobiegła do niego przywitać się.
 -Dzień dobry. - powiedział Lu -Ty jesteś tą siostrą, ____, o której mówił mi Juno?
 -Można tak powiedzieć. - odpowiedziała uśmiechając się do niego
 -Ten głos... Jest bardzo podobny do głosu Juno...
 -Myśl dalej Lu.
 -Juno? Ty to Juno?
  Pokiwała tylko głową na tak.
 -Jesteś dziewczyną? A-ale ty byłaś chłopakiem.... - zamurowało go
 -Byłam. Związałam włosy i obwiązałam się bandażami żeby nic nie podejrzewali. Chciałam bardzo się uczyć, poznawać wszystko tak jak mężczyźni. Nie chciałam być tylko kurą domową. Chciałam coś odkryć jak uczeni. A później ty się pojawiłeś i wszystkie moje plany z odkrywaniem się skończyły. W mojej głowie byłeś tylko ty i nic innego. Zakochałam się w tobie Lu.
 -Mogłeś... Przepraszam, mogłaś mi powiedzieć wcześniej.
 -Bałam się. Bałam się, że nie będziesz chciał mnie już więcej znać.
 -No coś ty. - zaśmiał się -Tak na prawdę to czasem jak z tobą rozmawiałem to zastanawiałem się nad swoją orientacją, ale to by było przynajmniej dziwne. A teraz, jak wiem, że jesteś dziewczyną to spokojnie mogę powiedzieć to samo co ty.
  Wtuliła się w tors Luhana. Chłopak odwzajemnił jej uścisk i ją objął.
 -Teraz wystarczy dostać tylko błogosławieństwo od twojego ojca i możemy być już razem na zawsze.
  Wtuleni w siebie poszliście do twojego ojca. Siedział w salonie z jakimś młodym chłopakiem. To nie był jeden z braci ____.
 -Tato... Chciałabym ci przedstawić Luhana - powiedziała do ojca
 -Tak, tak miło poznać. Ja też chciałbym ci kogoś przedstawić - ojciec wskazał ręką na owego chłopaka -To będzie twój nowy mąż.
 -Ż-że co? Ale ja go nawet nie znam. Poza tym Luhan przyszedł do ciebie starać się o moją rękę.
 -Nie obchodzi mnie po co przyszedł tu ten chłoptaś. Obchodzi mnie jedynie Zitao, syn mojego wspólnika.
 -Ale ja nie chce Zitao. Chcę Lu.
  Po tych słowach ____ razem z Luhanem wybiegli z domu. Chciało jej się płakać. Czemu jej ojciec nie może zaakceptować tego, że ona nie chce jakiegoś Zitao tylko Lu?
 -Może to nie ze mną powinnaś być tylko z tym chłopakiem. - powiedział Luhan stojąc przed jego pojazdem razem z ____
 -Ale ja go nie chcę. Chcę tylko ciebie, nikogo innego.
 -Na pewno będziesz szczęśliwsza z tym Zitao niż ze mną. To... To chyba już koniec.
  Luhan ostatni raz przytulił ____ i odjechał. Dziewczyna płakała, płakała codziennie od momentu gdy zniknął. Nawet podczas swojego ślubu z Zitao ____ płakała. Bardzo chciała spędzić resztę życia z Luhanem. Niestety ojciec jej zabronił. Stwierdził, że to człowiek nieszlachecki i nie warty uwagi ____.
  Po miesiącu od odejścia Lu, ____ otrzymała list. Nie byle jaki list, a mianowicie od rodziny Luhana. Było w nim napisane coś okropnego przez co ____ uciekła od Zitao i swojej rodziny. Matka ukochanego napisała ____, że Lu nie żyje. To załamało ____, a najbardziej wiadomość o tym, że zmarł z tęsknoty za nią chwilę po tym jak wrócił do domu. Dziewczyna jak najprędzej chciała dostać się do rodzinnego miasta Luhana, gdzie jest pochowany, ale na nogach zajęło by jej to wieczność. (przypominam że mamy starożytność i nie było aut ani samolotów xd) Jechała różnymi wozami z różnymi, uprzejmymi ludźmi i w dwa dni dostała się do miasteczka. Z pomocą mieszkańców odnalazła także dom, w którym mieszka ojciec oraz matka Lu. Jego rodzice zaprowadzili ____ na jego grób. Dziewczyna zaczęła płakać. Jej miłość życia nie żyła. Opadła na miejsce gdzie był pochowany i leżała tam przez większość dnia płacząc.
  Gdy ____ leżała na grobie Luhana, zerwał się ostry deszcz. Nic dziewczynę nie powstrzyma przed byciem obok ukochanego, pomimo deszczu i tego, że jego już nie ma. Po chwili ____ trafił piorun. Śmiertelny. ____ została pochowana razem z Luhanem w jednym grobie na podwórzu w ogrodzie jego rodziców. Kilka dni później nad ich wspólnym grobem pojawiła się cała rodzina ____ wraz z Zitao i jego rodziną, w którą ____ musiała się wrodzić, no i oczywiście rodzice Luhana. Podczas gdy wszystkie te rodziny opłakiwała ____ i Luhana, z ich grobu wyleciały dwa białe motyle, które poleciały razem w świat. To oznaczało tylko jedno. ____ i Lu już na zawsze są i będą razem w innym świecie.

~~*~~*~~
Bomi

 Scenariusz dla Alex. Jest to inny scenariusz niż wszystkie i trochę natchnięty no ale najważniejsze, że jest. Nie wiem czy przypadnie wam do gustu, ale mi osobiście się podoba. Tak więc zostawiam was z Lu :3 wpadajcie na naszego bloga, czytajcie, komentujcie cokolwiek. Wesołych walentynek życzy Bomcia i Ravi <3

1 komentarz: