Ty x Jinhoo
Dzień jak co dzień. Najpierw praca, a później użeranie się z zespołem o nazwie UP10TION. Czemu? A dlatego, że akurat twoim chłopakiem był lider tego oto zespołu. A dzisiaj były walentynki. Miałaś nadzieję, że Jinwook coś przygotuje albo coś w tym stylu, a on tymczasem leży do góry brzuchem na kanapie i ogląda Discovery. Ty oczywiście przygotowałaś się na to i wcześniej kupiłaś mu prezencik. Nic szczególnego, zwykły zegarek, którego Jinwook potrzebował.
-____ - jęknął Jinhoo
-Co chcesz? - spytałaś go
-Nudzi mi się.
-Dziwne. Na pewno dobrze się bawisz leżąc na kanapie.
-No właśnie się nie bawię. Chodźmy na spacer.
Jinhoo wstał z kanapy i popędził do wyjścia by założyć buty.
-No chodź, ____. Będzie fajnie. - uśmiechnął się do ciebie
Dołączyłaś do niego, założyłaś buty, kurtkę i wyszliście z dormu chłopaków. Spacerowaliście po pobliskim parku. Było nawet ciepło jak na luty. Nawet, bo wiał ciągle wiatr. No, ale było znośnie. Chodziliście po alejkach gadając na różne tematy. Najczęściej te najdziwniejsze i najśmieszniejsze. Jak tak razem chodziliście, nikt by nie powiedział, że jesteście razem. Raczej by powiedział, że jesteście najlepszymi przyjaciółmi. A tu taka niespodzianka. Jinhoo nie zawsze potrafił wyznać tobie uczucia. Zrobił tak chyba trzy razy: gdy prosił cie o chodzenie, na twoje urodziny i w święta. Fajnie by było gdyby dzisiaj też to powiedział, ale chyba zapomniał, że dziś walentynki.
-Chodźmy tam! - krzyknął nagle Jinhoo pokazując na plac zabaw
-Nie jesteśmy na to za starzy?
-Chciałabyś. To że masz 21 lat nie znaczy, że nie możesz bawić się na placu zabaw.
Chłopak pociągnął cię za sobą i razem weszliście na odgrodzony teraz dla dzieci. Jak zwykle na placyku były jakieś małe osóbki bawiące się na domku pirackim, za to ty i twój chłopak poszliście na huśtawkę. Obydwoje huśtaliście się, ale to Jinwook miał największą frajdę. Miałaś nadzieję, że chłopak wyciągnie cię na jakąś kawę czy czekoladę i będzie tak romantycznie. A tym czasem siedzicie na palcu zabaw i huśtacie się na huśtawkach no i jakieś dzieci się na was gapią. Nie do końca ci się to podobało. Nagle Jinhoo zeskoczył z huśtawki i stanął obok twojej.
-Chodź, już mi się znudziło. - odparł chłopak
-Jak szybko się nudzisz. Mną też się znudzisz tak szybko? - zapytałaś schodząc z huśtawki
-Tobą?? Nigdy. - przytulił się do ciebie i lekko ucałował twoje czoło -Tak właściwie to mam dla ciebie małą niespodziankę.
Złapał cię za rękę i pociągnął za sobą w głąb parku. Dobrze wiedziałaś gdzie idziecie. Szliście do waszego ulubionego miejsca nad stawem. Gdy doszliście do mostku zauważyłaś, że coś go zagradza. Była to staromodna karoca zaprzężona w dwa białe konie.
-____... -zaczął Jinhoo zatrzymując cię -Z okazji, że dzisiaj są walentynki...
-Tak?
-Chciałbym żebyś mi towarzyszyła w przejażdżce po parku.
-Z wielką chęcią. - uśmiechnęłaś się w jego stronę a on zaprowadził cię do karety
W pojeździe siedział woźnica. Był taki podobny do kogoś, ale przez cylinder który miał na sobie nie mogłaś rozkminić kto to. Jinwook pomógł ci wejść do środka i ruszyliście. Jeździliście po parku w ciszy. Nie wiedziałaś co masz powiedzieć i chyba Jinhoo też nie wiedział.
Po jakimś czasie wasza karoca się zatrzymała. Nie w byle jakim miejscu, ale przy parkowej kawiarence gdzie po raz pierwszy Jinhoo wyznał ci miłość. Obydwoje wyszliście z pojazdu i stanęliście przed nim. Jinhoo znowu złapał cie za rękę. próbował coś z siebie wydusić lecz nie umiał.
-Jinhoo kochanie. Coś się stało? - spytałaś się patrząc mu oczy
-____~ Czy... Czy...
-Czy co?
-Kurde to trudniejsze niż myślałem.
-Ale co jest takie trudne?
-____ wiem, że jesteśmy dość młodzi no ale już dorośli. Spędziliśmy ze sobą wiele wspaniałych chwil. Wiem, że nie mówiłem tego zbyt często, ale... - Jinwook uklęknął przed tobą i wyjął małe pudełko z pierścionkiem, a twoje oczy momentalnie się zeszkliły -____ czy chciałabyś dostąpić tego zaszczytu i zostać ze mną już na zawsze?
-J-ja nie wiem co powiedzieć...
-Powiedz tak noona! - krzyknął ktoś za tobą
Odwróciłaś się i zobaczyłaś Kogyeola w stroju woźnicy. Tak myślałaś, że to jeden z chłopaków. Wróciłaś wzrokiem na Jinhoo, który nie mógł doczekać się odpowiedzi.
-Jinhoo... - patrzył na ciebie -Tak. TAK! Zostanę z tobą już na zawsze!
Chłopak wstał, a ty rzuciłaś się na jego szyję. Jinwook namiętnie cie pocałował, a następnie założył na twój palec pierścionek.
-Powiedziała tak! - Kogyeol nagle krzyknął
Zza kawiarenki wybiegła reszta UP10TION i zaczęła w was rzucać ryżem.
-Najlepszego naszym gołąbkom! - powiedział Sunyoul
Ty i Jinhoo byliście cali w ryżu, nie pomijając miejsca przed kawiarnią gdzie staliście.
-Kocham cię. - powiedział do ciebie Jinwook i ponownie namiętnie cię pocałował
-Ja też cię kocham.
~~*~~*~~
Bomi
Scenariusz napisany specjalnie na walentynki dla Yumi Bang ^.^
-____ - jęknął Jinhoo
-Co chcesz? - spytałaś go
-Nudzi mi się.
-Dziwne. Na pewno dobrze się bawisz leżąc na kanapie.
-No właśnie się nie bawię. Chodźmy na spacer.
Jinhoo wstał z kanapy i popędził do wyjścia by założyć buty.
-No chodź, ____. Będzie fajnie. - uśmiechnął się do ciebie
Dołączyłaś do niego, założyłaś buty, kurtkę i wyszliście z dormu chłopaków. Spacerowaliście po pobliskim parku. Było nawet ciepło jak na luty. Nawet, bo wiał ciągle wiatr. No, ale było znośnie. Chodziliście po alejkach gadając na różne tematy. Najczęściej te najdziwniejsze i najśmieszniejsze. Jak tak razem chodziliście, nikt by nie powiedział, że jesteście razem. Raczej by powiedział, że jesteście najlepszymi przyjaciółmi. A tu taka niespodzianka. Jinhoo nie zawsze potrafił wyznać tobie uczucia. Zrobił tak chyba trzy razy: gdy prosił cie o chodzenie, na twoje urodziny i w święta. Fajnie by było gdyby dzisiaj też to powiedział, ale chyba zapomniał, że dziś walentynki.
-Chodźmy tam! - krzyknął nagle Jinhoo pokazując na plac zabaw
-Nie jesteśmy na to za starzy?
-Chciałabyś. To że masz 21 lat nie znaczy, że nie możesz bawić się na placu zabaw.
Chłopak pociągnął cię za sobą i razem weszliście na odgrodzony teraz dla dzieci. Jak zwykle na placyku były jakieś małe osóbki bawiące się na domku pirackim, za to ty i twój chłopak poszliście na huśtawkę. Obydwoje huśtaliście się, ale to Jinwook miał największą frajdę. Miałaś nadzieję, że chłopak wyciągnie cię na jakąś kawę czy czekoladę i będzie tak romantycznie. A tym czasem siedzicie na palcu zabaw i huśtacie się na huśtawkach no i jakieś dzieci się na was gapią. Nie do końca ci się to podobało. Nagle Jinhoo zeskoczył z huśtawki i stanął obok twojej.
-Chodź, już mi się znudziło. - odparł chłopak
-Jak szybko się nudzisz. Mną też się znudzisz tak szybko? - zapytałaś schodząc z huśtawki
-Tobą?? Nigdy. - przytulił się do ciebie i lekko ucałował twoje czoło -Tak właściwie to mam dla ciebie małą niespodziankę.
Złapał cię za rękę i pociągnął za sobą w głąb parku. Dobrze wiedziałaś gdzie idziecie. Szliście do waszego ulubionego miejsca nad stawem. Gdy doszliście do mostku zauważyłaś, że coś go zagradza. Była to staromodna karoca zaprzężona w dwa białe konie.
-____... -zaczął Jinhoo zatrzymując cię -Z okazji, że dzisiaj są walentynki...
-Tak?
-Chciałbym żebyś mi towarzyszyła w przejażdżce po parku.
-Z wielką chęcią. - uśmiechnęłaś się w jego stronę a on zaprowadził cię do karety
W pojeździe siedział woźnica. Był taki podobny do kogoś, ale przez cylinder który miał na sobie nie mogłaś rozkminić kto to. Jinwook pomógł ci wejść do środka i ruszyliście. Jeździliście po parku w ciszy. Nie wiedziałaś co masz powiedzieć i chyba Jinhoo też nie wiedział.
Po jakimś czasie wasza karoca się zatrzymała. Nie w byle jakim miejscu, ale przy parkowej kawiarence gdzie po raz pierwszy Jinhoo wyznał ci miłość. Obydwoje wyszliście z pojazdu i stanęliście przed nim. Jinhoo znowu złapał cie za rękę. próbował coś z siebie wydusić lecz nie umiał.
-Jinhoo kochanie. Coś się stało? - spytałaś się patrząc mu oczy
-____~ Czy... Czy...
-Czy co?
-Kurde to trudniejsze niż myślałem.
-Ale co jest takie trudne?
-____ wiem, że jesteśmy dość młodzi no ale już dorośli. Spędziliśmy ze sobą wiele wspaniałych chwil. Wiem, że nie mówiłem tego zbyt często, ale... - Jinwook uklęknął przed tobą i wyjął małe pudełko z pierścionkiem, a twoje oczy momentalnie się zeszkliły -____ czy chciałabyś dostąpić tego zaszczytu i zostać ze mną już na zawsze?
-J-ja nie wiem co powiedzieć...
-Powiedz tak noona! - krzyknął ktoś za tobą
Odwróciłaś się i zobaczyłaś Kogyeola w stroju woźnicy. Tak myślałaś, że to jeden z chłopaków. Wróciłaś wzrokiem na Jinhoo, który nie mógł doczekać się odpowiedzi.
-Jinhoo... - patrzył na ciebie -Tak. TAK! Zostanę z tobą już na zawsze!
Chłopak wstał, a ty rzuciłaś się na jego szyję. Jinwook namiętnie cie pocałował, a następnie założył na twój palec pierścionek.
-Powiedziała tak! - Kogyeol nagle krzyknął
Zza kawiarenki wybiegła reszta UP10TION i zaczęła w was rzucać ryżem.
-Najlepszego naszym gołąbkom! - powiedział Sunyoul
Ty i Jinhoo byliście cali w ryżu, nie pomijając miejsca przed kawiarnią gdzie staliście.
-Kocham cię. - powiedział do ciebie Jinwook i ponownie namiętnie cię pocałował
-Ja też cię kocham.
~~*~~*~~
Bomi
Scenariusz napisany specjalnie na walentynki dla Yumi Bang ^.^
Dziękuje Ci! Jest świetny :3 cały czas się uśmiechałam sama do siebie xD bardzo mi się spodobało <3
OdpowiedzUsuńŻyczę weny na kolejne scenariusze~! :D
Jejcia.. to było urocze *~*
OdpowiedzUsuń